Cześć dzisiaj mam dla Was przepis, na gulasz, który w sumie był eksperymentem, ale smakuje tak, że nie mogę się z Wami tym nie podzielić :)
Składniki:
- 2 średnie cebule
- 2 marchewki
- 1 papryka
- 4 pomidory
- 1/4 szkl. soczewicy surowej
- szczypta słodkiej papryki
- troche ostrej papryki (według uznania)
- sól
- pieprz
- wegeta
- sos sojowy(opcjonalnie)
- ziele angielskie
- liść laurowy
- łyżka domowego przecieru pomidorowego
- zioła prowansalskie
- oregano,bo lubie go dużo :)
- oliwa z oliwek
Wykonanie:
Gotujemy soczewice około 20 minut w osolonej wodzie między czasie, warzywa obieramy, lub myjemy jeśli są z pewnego źródła :) Kroimy w paski, kostkę, lub co nam przyjdzie do głowy. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i wrzucamy cebulę i marchewkę, dusimy wolno pod przykryciem do miękkości marchewki, dodajemy ziele angielskie i liść laurowy, po czym wrzucamy paprykę i dusimy to około 10- 15 minut, by się to wszystko razem połączyło, następnie wrzucamy pomidorki i dalej dusimy na wolnym ogniu do wytworzenia się gęstego sosu. Gdy soczewica jest już miękka wrzucamy ją do naszych warzyw, dodajemy wszystkie przyprawy i łyżkę przecieru pomidorowego. Przykrywamy i zostawiamy na 5 minut.
Danie gotowe ! Ja podałam z gotowanymi ziemniakami i surówką z marchewki i kapusty pekińskiej, ale dużo lepiej smakowałoby z ryżem, który niestety dziś mi się skończył :(
Życzę Smacznego!
wtorek, 24 września 2013
czwartek, 5 września 2013
Kosmetyki
Cześć!
Dzisiaj chciałam trochę poopowiadać o swojej historii z kosmetykami. Interesuje się makijażem już od dawna, zawsze starałam się zwracać uwagę na etykiety czy jest jakaś informacja na temat czy dany kosmetyk jest testowany na zwierzętach itd... Powiem Wam szczerzę, że bardzo często takiej informacji po prostu nie było, a kiedy pytałam ekspedientki, to nie wiedziały lub powiedziały, że nie są testowane, a później doczytałam w internecie inne informacje. Więc postanowiłam robić zakupy bardziej rozważnie i nie pod wpływem chwili w Rossmanie czy innej drogerii. Dużo czytałam o różnych firmach, które są, że tak powiem 'czyste' jedne były trudniej dostępne, drugie bardziej, szukałam czegoś dla siebie w rozsądnej cenie. Miałam parę produktów pielęgnacyjnych z Pat&Rub bardzo polecam te kosmetyki, mają 100% zapewnienie i są naturalne, jednak ich ceny są dosyć wysokie, co nie znaczy, że do końca zrezygnowałam z tych kosmetyków:). Później zachęcona opinią koleżanek do firmy Oriflame, postanowiłam zainwestować, spróbować, po jakimś czasie okazało się, że nie jest to firma zupełnie czysta, nie dostałam również zapewnienia, postanowiłam się nie zagłębiać w ten temat, ponieważ te kosmetyki i tak nie podobały mi się, po prostu się nie polubiliśmy... Od jakiegoś czasu, jestem konsultantką Avon, mam zapewnienie, pytałam u samego źródła, robiłam, że tak powiem małe 'dochodzenie' w tej sprawie i jestem naprawdę dumna z efektów. Nie są testowane, ani nie zawierają żadnych dodatków zwierzęcego pochodzenia. Kosmetyki są naprawdę dobrej jakości, wiadomo nie wszystkie przypadły mi do gustu, ale zdecydowana większość. Postaram się w tym dziale recenzować poszczególne kosmetyki, które udało mi się przetestować na własnej skórze, nie tej zwierzęcej. Pozdrawiam!
Dzisiaj chciałam trochę poopowiadać o swojej historii z kosmetykami. Interesuje się makijażem już od dawna, zawsze starałam się zwracać uwagę na etykiety czy jest jakaś informacja na temat czy dany kosmetyk jest testowany na zwierzętach itd... Powiem Wam szczerzę, że bardzo często takiej informacji po prostu nie było, a kiedy pytałam ekspedientki, to nie wiedziały lub powiedziały, że nie są testowane, a później doczytałam w internecie inne informacje. Więc postanowiłam robić zakupy bardziej rozważnie i nie pod wpływem chwili w Rossmanie czy innej drogerii. Dużo czytałam o różnych firmach, które są, że tak powiem 'czyste' jedne były trudniej dostępne, drugie bardziej, szukałam czegoś dla siebie w rozsądnej cenie. Miałam parę produktów pielęgnacyjnych z Pat&Rub bardzo polecam te kosmetyki, mają 100% zapewnienie i są naturalne, jednak ich ceny są dosyć wysokie, co nie znaczy, że do końca zrezygnowałam z tych kosmetyków:). Później zachęcona opinią koleżanek do firmy Oriflame, postanowiłam zainwestować, spróbować, po jakimś czasie okazało się, że nie jest to firma zupełnie czysta, nie dostałam również zapewnienia, postanowiłam się nie zagłębiać w ten temat, ponieważ te kosmetyki i tak nie podobały mi się, po prostu się nie polubiliśmy... Od jakiegoś czasu, jestem konsultantką Avon, mam zapewnienie, pytałam u samego źródła, robiłam, że tak powiem małe 'dochodzenie' w tej sprawie i jestem naprawdę dumna z efektów. Nie są testowane, ani nie zawierają żadnych dodatków zwierzęcego pochodzenia. Kosmetyki są naprawdę dobrej jakości, wiadomo nie wszystkie przypadły mi do gustu, ale zdecydowana większość. Postaram się w tym dziale recenzować poszczególne kosmetyki, które udało mi się przetestować na własnej skórze, nie tej zwierzęcej. Pozdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
